﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Narciarze u progu zimy"> 
<author_1="Marian Matzenauer"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-10-11"> 
<month="10"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

W ubiegłym sezonie narciarskim namiętnie dyskutowano, jak ustawić drogowskazy naszego narciarstwa, gdzie mamy więcej szans — w narciarstwie klasycznym — czy zjazdowym, jak ocenić możliwości i rozwój zawodników. Dyskusje te rozpłynęły się w istnej powodzi letnich Imprez międzynarodowych. Niedługo jednak na czoło naszego życia sportowego wysuną się narciarze i warto już dziś poświęcić im trochę uwagi. W nadchodzącym sezonie, narciarzy oczekują wyjazdy do Związku Radzieckiego, Szwajcarii, Austrii, Włoch, CSR, zawody o Memoriał Bronisława Czecha w konkurencji międzynarodowej oraz szereg innych imprez. Najbliższa zima ma być również ważnym etapem przygotowań do Olimpiady. U naszych zjazdowców zawodziła przede wszystkim kondycja przy zjeździe i wytrzymałość przy mijaniu bramek. Ta ostatnia spowodowana była brakiem wyciągów i tras zjazdowych w kraju, jak też za małą ilością startów w silnej międzynarodowej obsadzie. Trzeba również stwierdzić, że nasi zjazdowcy nie zawsze właściwie i wykorzystywali warunki istniejące w kraju. Wystarczy tu wspomnieć o bardzo skromnej ilości zawodów oraz o bezczynności narciarzy choćby po ostatnim Memoriale Bronisława Czecha. W nadchodzącym sezonie sytuacja ta ma ulec znacznej poprawie. Zjazdowcy otrzymują dwa nowe wyciągi, z których jeden zostanie zbudowany na stałe na stoku slalomowym Nosala w Zakopanem, a drugi będzie przenośny. Zaprojektowano również wcześniejsze rozpoczęcie sezonu w wyższych partiach Tatr, a także rozegranie szeregu zawodów w kraju i za granicą. Opracowano również wzory nowego sprzętu. Gorzej jest natomiast z trasami zjazdowymi: trasy śląskie w dalszym ciągu nie nadają się do pełnej  eksploatacji, a nowa trasa w Zakopanem jest dopiero w sferze projektów. O zakopiańskich FIS I i II nie będziemy już wspominać. Wiadomo, że są one bardzo łatwe. Sprawa tras staje się wiec najbardziej palącym zagadnieniem i nie można jej lekceważyć jak to było dotychczas, jeśli poważnie myślimy o sukcesach w konkurencjach alpejskich. Dla narciarzy-klasyków (biegi, skoki i kombinacja norweska) sezon 1953/54 nie był pomyślny. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
